Linkedin szukanie pracy

LinkedIn a szukanie pracy. Jak zdobywać oferty bez wysyłania setek CV

Jak znaleźć pracę dzięki LinkedIn

Dlaczego wysyłasz CV i nic się nie dzieje. I co z tym zrobić.

Doskonale wiem jak to wygląda – wysyłasz aplikacje, setki aplikacji. Odpowiedzi nie ma, albo pojawia się cisza po pierwszej rozmowie telefonicznej. Po kilku tygodniach pojawiają się nieprzyjemne myśli – czy coś jest ze mną nie tak?

Prawie zawsze odpowiedź brzmi: nie. Problem rzadko leży w Twoich niewystarczających kompetencjach. Kompetencje masz, ale nikt ich nie widzi, bo cały wysiłek idzie w jeden kanał i w jedną formę komunikacji, która mówi co robiłeś, ale nie mówi nic o tym, jak myślisz, co konkretnie możesz wnieść do przyszłego zespołu, jak działasz i jak rozwiązujesz problemy.

Rekruter, który przegląda kilkadziesiąt CV dziennie, nie ma czasu domyślać się twoich mocnych stron. Hiring manager (czyli np. Twój docelowy szef), który trafi na twój profil LinkedIn, w ciągu 20 sekund ocenia jedno: czy to jest ktoś, kogo chciałbym mieć w zespole? Jeśli profil nie daje mu odpowiedzi na to pytanie, klika dalej.

Przez lata pracowałam w marketingu i sprzedaży, zanim zostałam doradcą zawodowym. I moje doświadczenie powoduje, że moje spojrzenie na proces szukania pracy jest bardzo specyficzne. Zaczęłam widzieć w tym dokładnie to, co znam z drugiej strony: kampanię. Tyle że produktem jest pracownik, a nie butelka szamponu. A w tym przypadku jesteś to Ty.

Szukanie pracy to kampania marketingowa

Szukanie pracy to kampania. I niestety większość osób prowadzi ją źle.

W marketingu kampania oparta wyłącznie na jednym kanale nie ma większych szans zadziałać dobrze. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy w jeden dzień odbieramy więcej bodźców niż kilkaset lat temu w ciągu całego życia!

A większość osób szukających pracy robi dokładnie taką jednokanałową kampanię: wysyła CV i czeka. Czasem dorzuca post na LinkedIn z napisem „otwarty na nowe możliwości” (który zwykle daje nadzieję, bo generuje kilkadziesiąt tysięcy obserwujących). I znowu czeka, bo przecież teraz już musi się coś wydarzyć.

Tymczasem skuteczna kampania zaczyna się od odwrócenia perspektywy i zrozumienia odbiorcy. W tym przypadku odbiorcą jest twój przyszły pracodawca. I zanim wyślesz kolejną aplikację, warto zadać sobie trzy pytania:

  • jaki problem mogę rozwiązać
  • kto go ma
  • dlaczego warto, żebym to zrobił właśnie ja

Te trzy pytania to fundament każdej komunikacji, która cokolwiek sprzedaje. I tak, tutaj też chodzi o sprzedaż, choć wiem, że to słowo nie wszystkim pasuje. Chodzi o to, żeby ktoś naprawdę zrozumiał, co zyskuje, zatrudniając właśnie ciebie.

LinkedIn i ukryty rynek pracy

Jacek, który czekał za długo

Jeden z moich klientów, nazwijmy go Jacek, przez kilka miesięcy bezskutecznie szukał pracy. Dobre doświadczenie, konkretne umiejętności, za mało zaproszeń na rozmowy. Kiedy zapytałam go, o czym mógłby pisać, zaczął opowiadać o sprzedaży, o momentach kiedy udawało mu się zdobyć nowego klienta, znaleźć sposób na trudną rozmowę, na dotarcie do kogoś trudno dostępnego. Miał błysk w oku. Zaplanowaliśmy cykl publikacji na ten temat.

Kilka tygodni później dostał propozycję pracy wprost z LinkedIn, od kogoś, kto zobaczył w nim człowieka, który potrafi myśleć i działać samodzielnie. I zdecydował, że chce mieć taką osobę – konkretnie Jacka – w swoim zespole.

Co bardzo ważne, to nie był ogłoszony proces rekrutacyjny. Jacek dotarł do ukrytego rynku pracy. Przez to, że stał się widoczny we właściwym miejscu i czasie.

To nie jest wyjątek, tylko reguła, którą obserwuję w pracy z klientami.

Jak zwiększyć widoczność na LinkedIn

Od czego zacząć, jeśli chcesz żeby to zadziałało

Zebrałam trzy konkretne działania, które możesz zrobić w ciągu 48 godzin i które realnie zmieniają widoczność na LinkedIn.

  • Przepisanie sekcji „O mnie”
  • Opublikowanie jednego posta według prostego szablonu
  • Nawiązanie jednego kontaktu z osobą z firmy, która cię interesuje

Opisałam to krok po kroku w bezpłatnym materiale, który możesz pobrać poniżej. Są tam konkretne instrukcje i przykłady, nie ogólne porady o budowaniu marki osobistej czy konstruowaniu CV.

POBIERZ BEZPŁATNY MATERIAŁ: 3 kroki do tego, aby wyróżnić się na LinkedIn w ciągu 48 godzin

Jeśli chcesz pójść dalej i za kilka dni mieć gotową strategię: co pisać, do kogo, jak budować widoczność przez kolejne tygodnie i skąd wiedzieć, że to działa, te pytania są już szczegółowo przepracowane w moim workbooku „Jak sprawić, żeby praca znalazła Ciebie”.

To narzędzie oparte na tym, co robię z klientami podczas konsultacji 1:1, przeniesione do formatu, który możesz przejść samodzielnie.

Budowanie marki osobistej na LinkedIn

Szukanie pracy to jeden z momentów, kiedy naprawdę warto zadbać o to, jak się komunikujesz. Nie dlatego, że musisz „się sprzedawać”, ale dlatego, że masz coś konkretnego do zaoferowania i szkoda, żeby to przepadło w skrzynce rekrutera, który nie miał czasu się domyślić jakie masz super kompetencje i jaką jesteś fajną osobą.

To ty możesz kształtować narrację o sobie i teraz mamy więcej możliwości niż kiedykolwiek.

Nie zrozum mnie źle – absolutnie nie namawiam do kłamstwa i manipulacji, ale dobrze dobrane argumenty i przemyślana strategia publikacji mają wielką moc.

Dlaczego warto regularnie publikować na LinkedIn

Często słyszę pytanie, dlaczego tak mocno i uparcie zachęcam klientów do regularnego postowania na LinkedIn, nawet codziennego, kiedy są w procesie poszukiwania pracy.

Odpowiedź jest prosta: praca z workbookiem, przygotowanie, redakcja i umieszczanie postów porządkuje strukturę dnia, a dodatkowo daje poczucie sprawczości w momencie, kiedy wiele wydarzeń jest poza twoją kontrolą.

A sprawczość i wiedza, że działasz, realizujesz cele, szczególnie kiedy chwilowo (bo za chwilę się to zmieni – pamiętaj!) nie pracujesz, są na wagę złota.

POBIERZ WORKBOOK – Jak sprawić, żeby praca znalazła Ciebie